Aby język giętki…

Aby język giętki…

282
0
PODZIEL SIĘ

Niezależnie od tego, jak różne, niekonwencjonalne metody nauki języków wydają się nam dziwne, musimy pogodzić się z tym, że ich skuteczność potwierdzają liczne badania. Na czym ta skuteczność polega?

Relaks z czujnikiem

Cel tych metod jest taki sam – nauczyć nas języka obcego. Zupełnie różne są jednak drogi osiągania tego celu. SITA umożliwia naukę w stanie relaksu, kiedy nasze półkule mózgowe działają synchronicznie, wówczas uczymy się szybciej i wiedza jest trwała. Charakterystyczne metaliczne okulary z czujnikiem oddechu wchodzące w skład zestawu SITA to nic innego jak urządzenie, które pomaga nam taki stan relaksu osiągnąć. Dzięki czerwonym diodom, które umieszczone są w okularach, jesteśmy w stanie obserwować nasz oddech i skoncentrować się na nim, co ułatwia nam zrelaksowanie się. Pomaga nam w tym także kaseta relaksacyjna.

Pytająca bomba

Metoda Callana jest całkowitym przeciwieństwem systemu SITA. Zamiast stanu relaksu w domowym zaciszu doświadczamy przyśpieszonego bicia serca, a czasami nawet stresu w sali lekcyjnej. –Uczniowie są bombardowani przez lektora pytaniami i zmuszani do odpowiadania w szybkim tempie. Lektorzy mówią do nich z prędkością 240 słów na minutę. Zajęcia metodą Callana odbywają się najczęściej w grupach czterech-sześciu lub ośmiu-dziesięciu osób. Wszyscy uczniowie siedzą w półokręgu, a stojący na środku lektor zwraca się do nich z pytaniami lub każe powtarzać wyrażenia. Muszą odpowiadać pełnymi zdaniami i są poprawiani po każdym błędzie. Żeby nic ich nie rozpraszało, nie robią żadnych notatek, zaś klasy są niemal puste, by nie mogli skupić wzroku na niczym prócz lektora.

Języka obcego uczymy się na poziomie mówienia, rozumienia, pisania, czytania i gramatyki. Z tych pięciu kompetencji językowych niekonwencjonalne metody nauki obejmują właściwie tylko dwie pierwsze. Wydaje się, że żadna z metod „niekonwencjonalnych” nie wystarczy, aby doskonale poznać dany język. Metody te, wciąż jeszcze Polsce stosunkowo mało popularne, wydają się jednak dobrym suplementem do pełnego kursu językowego, najlepiej połączonego z praktyką za granicą.

 

——————————————————————————————

Wybór języka obcego jest nieco trudniejszy niż wybór kroju płaszcza. Jednak w obu przypadkach kierujemy się obowiązującymi trendami i własnym snobizmem.

Moda na języki obce podobnie jak moda na buty na koturnach powraca co kilka lat. Język, który dziś jest trendy, za dwa lata może zostać zupełnie zapomniany. Są jednak języki, które każdy znać powinien. Nie ma wątpliwości, że króluje wśród nich angielski. To właśnie jego dobrej znajomości wymagają najczęściej pracodawcy, a znajomi patrzą z niedowierzaniem, gdy opowiada się im o osobie, która jeszcze nie posiadła tajników tego języka. Dziś znajomość angielskiego nie jest jednak niczym wyjątkowym, traktuje się ją trochę jak umiejętność jazdy na rowerze – często się przydaje, ale nie ma się czym chwalić. Zupełnie inaczej jest z pozostałymi językami obcymi. Biegłe władanie francuskim nadal wzbudza wyjątkowo pozytywne konotacje. Jeszcze bardziej cenione towarzysko i zawodowo są osoby, które potrafią sklecić kilka zdań po portugalsku lub napisać wymyślny chiński znak na kartce urodzinowej dla koleżanki.

Agnieszka Zaczyńska

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ