Mikroprzestrzeń z górnej półki

Mikroprzestrzeń z górnej półki

718
0
PODZIEL SIĘ

Akademik, stancja, mieszkanie współdzielone ze znajomymi – to wciąż najpopularniejsze kwatery dla studentów. Jednak na znaczeniu zyskuje kolejna – mikroapartamenty. I to na własność.

Na polskich uczelniach studiuje co roku ponad 1,5 mln osób. Tymczasem w całym kraju działają tylko 504 akademiki, które oferują łącznie 136 905 miejsc. To oznacza, że tylko 8,8 proc. żaków znajduje w nich zakwaterowanie – pokazuje raport firmy Reas. Pozostałym przyjezdnym pozostaje wynajem pokoi i mieszkań? Okazuje się, że nie tylko…

Studenckie klimaty

Pod względem liczby studentów Polska znajduje się w europejskiej czołówce. Tylko w Warszawie na wyższych uczelniach kształci się ponad 255 tys. osób. To więcej niż np. w Barcelonie. Z kolei Kraków, z liczbą 170 tys. studentów, dorównuje Berlinowi. Wyniki są imponujące także w innych polskich miastach, np. we Wrocławiu (125 tys.), Poznaniu (121 tys.) czy Trójmieście (95 tys.). Żacy mieszkają w akademikach, na stancjach, wynajmują całe mieszkania. Jednak, co ciekawe, coraz więcej z nich, najczęściej przy wsparciu rodziców, kupuje nieruchomości.

Jak pokazują statystyki, średnia cena najmu dwupokojowego lokalu w Warszawie to około 2 tys. zł. W poszczególnych dzielnicach stawki są różne i wahają się od 1,5 tys. zł w Wesołej, do około 2,6 tys. zł w Śródmieściu. Tym samym stolica jest najdroższym miastem – dla porównania: w Łodzi ceny wynoszą od 1,1 tys. zł do 1,5 tys. zł miesięcznie, w Katowicach od 1,2 tys. zł do 1,7 tys. zł, zaś w Gdańsku od 1,25 tys.  zł do 1,85 tys. zł. Gdyby przyjąć, że miesięczny koszt wynajmu to 2 tys. zł, przez 5 lat student wpłaci na „cudzy rachunek” aż 120 tys. zł.

– Wysokie ceny wynajmu przekonują do poszukiwania alternatyw. Coraz częściej studenci stają się właścicielami mieszkań – wolą spłacać raty kredytu niż czynsz. Nawet jeśli rozpoczęta przez nich praca nie pozwala osiągnąć wymaganej zdolności kredytowej, zakup finansują rodzice. W ich oczach mieszkanie to opłacalna inwestycja – wysokość raty kredytu jest często porównywalna z czynszem – mówi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży osiedla Alpha Park w Warszawie.

Na mikrometrażu

Od pewnego czasu hitem wśród studentów są mikroapartamenty. Takie lokale, o powierzchni od 17 mkw, ma w ofercie m.in. firma Dolcan, która na warszawskim Wilanowie buduje osiedle Miasteczko Rubikon.

– Mieszkania zostały zaprojektowane tak, aby w każdym zmieściła się mała doświetlona kuchenka, łazienka z miejscem na pralkę i przedpokój z szafą. Dużą zaletą każdego z miniapartamentów jest własny balkon. Budynek został wyposażony w całodobową recepcję, monitoring i bezpłatne Wi-Fi w częściach wspólnych – opowiada Dorota Piwowarczyk, kierownik marketingu w firmie Dolcan. Cena wykończonego miniapartamentu o powierzchni 25 mkw. to 6,5 tys. zł za metr. Za stawkę wyższą o 360 zł można kupić lokal gotowy do zamieszkania, z naczyniami, a nawet pościelą.

W pełni wyposażone mikroapartamenty o powierzchniach od 14 mkw. do 31 mkw.  ma w sprzedaży także Dantex w warszawskiej inwestycji Wolska2. Takie lokale są  dobrym rozwiązaniem dla osób rozpoczynających samodzielne życie w stolicy, które szukają wysokiego standardu i dobrej lokalizacji, a jednocześnie mają ograniczony budżet.

– Na rynkach światowych, głównie w amerykańskich metropoliach, np. w Nowym Jorku, a w Europie – w Londynie, to właśnie sami mieszkańcy wywołali modę na mikroapartamenty. Dzięki lawinowo rosnącej popularności stały się tam one odrębną kategorią nieruchomości. Warszawscy klienci wielokrotnie sygnalizowali nam potrzebę realizacji takiej innowacyjnej inwestycji w stolicy – mówi Marek Roefler, prezes Dantex.

Tłumaczy, że zainteresowanie mikromieszkaniami rośnie lawinowo. Dużą grupę nabywców stanowią rodzice, którzy kupują pierwsze „M” dla dzieci rozpoczynających studia wyższe w stolicy, ale też osoby, które traktują zakup jako inwestycję na przyszłość.

W dobrym guście

Jak pokazuje najnowszy raport Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, studenci, zwłaszcza w stolicy, najchętniej wybierają mieszkania o wyższym standardzie, położone w centralnych dzielnicach albo blisko uczelni. Tak się składa, że dostępne na rynku mikroapartamenty spełniają wszystkie te kryteria.

Studenci cenią to, że otrzymują własną przestrzeń, w której mogą czuć się całkowicie swobodnie, zyskują czas, szybko dojeżdżając na uczelnię oraz mieszkają w centrum miasta, gdzie mogą korzystać z bogatej oferty zajęć dodatkowych, atrakcji kulturalnych i rozrywkowych stolicy – mówi Marek Roefler.

Mikromieszkania znajdują nabywców także ze względu na korzystne warunki finansowe. Za wynajęcie jednego pokoju w nowym 2-pokojowym mieszkaniu na bliskiej Woli, o powierzchni 45 mkw., trzeba zapłacić około 1,2 tys. zł miesięcznie (około 2,4 tys. zł za całe mieszkanie). Tymczasem średnia miesięczna rata za zakup 20-metrowej wykończonej i wyposażonej kawalerki w inwestycji Wolska 2 (około 200 tys. zł na 30 lat) wyniesie około 1 tys. zł. Nieduża powierzchnia „M” to też gwarancja niskiego czynszu i niewysokich opłat eksploatacyjnych, np. za ogrzewanie.

Karolina Polacka

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ