Nadgryzione jabłuszko nie traci mocy

Nadgryzione jabłuszko nie traci mocy

343
0
PODZIEL SIĘ

Produkty Apple stały się symbolem stylu, dobrego smaku i przynależności do „elity”. Czy za ich popularnością stoi wyłącznie marketing, czy technologia z prawdziwego zdarzenia?

Od narodzin tzw. „mody na Apple” słupki sprzedażowe tego giganta z Cupertino nieustannie rosną. Co ciekawe, zainteresowanie produktami z nadgryzionym jabłuszkiem jest zazwyczaj największe w I kwartale każdego roku.

-Wiąże się to oczywiście z premierami nowych urządzeń. Te mają wprawdzie miejsce z reguły na przełomie III/IV kwartału, ale wówczas iPhone’y, iPady i Apple Watche kupują jedynie najwięksi zwolennicy marki. Konsument masowy interesuje się produktami dopiero po kilku miesiącach, gdy urządzenia stają się powszechniejsze i są dostępne w większej ilości ofert. Należy to utożsamiać także z drobnym spadkiem ceny, która jednak wciąż pozostaje na wysokim poziomie – mówi Łukasz Gołąbiowski, redaktor Komputer Świat.

Ikona stylu

Konkurenci Apple oferują tańsze produkty niż iPhone czy iPad. Jednak wyższą cenę modeli z nadgryzionym jabłuszkiem kompensują zwykle: jakość wykonania, łatwość obsługi i nowoczesne rozwiązania, jak czytnik linii papilarnych czy licznik kalorii.

-Urządzenia te są również wysoce kompatybilne ze sobą, co oznacza, że potrafią współpracować, gdy znajdą się w jednym miejscu. Na przykład iPhone może wyświetlać obraz na ekranie telewizora za pomocą AirPlay, bez wcześniejszej konfiguracji. Z drugiej strony, posiadanie urządzenia marki Apple może też świadczyć o lepszym statusie społecznym. Na Samsunga stać każdego, ale na Apple już nie – przekonuje dr Artur Strzelecki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Apple słynie z rozwiązań nietuzinkowych i zauważalnych, np. pomysł na słuchawki w białym kolorze sprawił, że każdy kto je miał, był rozpoznawany na ulicy, właśnie jako właściciel urządzenia od Apple.

– Supercienkie komputery Macbook Air nie tylko wyglądają atrakcyjnie, ale również są zbudowane z bardzo dobrych podzespołów i zapewniają wysoką wydajność. Natomiast najnowsze gadżety, jak AppleWatch i AppleTV, nieznane jeszcze w Polsce, zapoczątkowują rewolucję w dziedzinie komunikacji, płatności i wyszukiwania rozrywki. Oba urządzenia można obsługiwać głosowo – opowiada dr Artur Strzelecki.

Nie dla każdego

W Polsce, gdzie zarobki są relatywnie niskie, na produkty Apple’a może sobie pozwolić niewiele osób, dlatego są one postrzegane jako dobra luksusowe. Inaczej jest na Zachodzie, gdzie po iPhone’a może sięgnąć niemalże każdy.

– Owszem, będzie się liczył z tym, że zapłaci więcej, jednak 100-200 dolarów to nie kwota, która zrujnowałaby budżet przeciętnego Amerykanina. Na reklamach Apple’a widać studentów robiących notatki, biznesmenów sprawdzających notowania giełdowe, emerytów prowadzących wideorozmowy z wnukami, a nawet kilkuletnie dzieci grające w gry wideo. W bardziej rozwiniętych krajach iUrządzenia pozycjonowane są po prostu jako modne gadżety dla każdego. Wystarczy spojrzeć na statystyki przygotowane przez firmę StatCounter, według których w Polsce z iPhone’ów i iPadów korzysta 2,18 proc. użytkowników mobilnego internetu, a w USA jest to 57,05 proc. – tłumaczy Miron Nurski, zastępca redaktora naczelnego Komorkomania.pl.

Applemania

Jednak według dystrybutorów zainteresowanie produktami Apple w Polsce systematycznie rośnie. – Z roku na rok kupujemy coraz więcej sprzętu tej marki. Najlepiej sprzedają się wciąż iPhone’y i w nieco mniejszym stopniu Macbook. Obserwujemy delikatny spadek popytu na IPady, ale trend ten zapewne odwrócą niedalekie premiery iPad mini 4 i iPad PRO. Nie można też pominąć rosnącego zainteresowania produktami Apple Watch – mówi Michał Mystkowski, rzecznik prasowy Media Expert.

Jak tłumaczy, badania wskazują, że wiek przeciętnego użytkownika produktów tej marki nie ma większego znaczenia, chociaż najchętniej sięgają po nie osoby młode, w wieku studenckim, i nieco starsze – aktywne i ambitne. – Jakość zastosowanych materiałów w produktach Apple, jak i ich zaawansowana technologia, przekładają się na stosunkowo wysoką cenę końcową. Przeciętny klient jest zatem zamożny, średnio zamożny lub aspirujący do tej grupy – mówi Michał Mystkowski.

Płeć konsumentów również nie jest istotna – ze sprzętu Apple korzystają zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

– Ciekawostką jest jednak to, że odsetek kobiet wśród klientów Apple jest wyższy niż w przypadku innych, konkurencyjnych producentów – kończy rzecznik prasowy Media Expert. Zdaniem Gabrieli Chachuły, specjalisty ds. marketingu w firmie Cortland, nie jest łatwo stworzyć profil użytkownika Apple, a samo pojęcie granicy wieku przestało istnieć.

– iPhone lub iPad wykorzystywany przez rodziców jako książka kucharska czy narzędzie do projektowania ogrodu, zamienia się w urządzenie do oglądania bajek czy nauki gry na gitarze przez najmłodszych domowników. Natomiast komputer Mac to przedmiot obowiązkowy dla studenta na uczelni, narzędzie pracy architekta, a także zestaw do komponowania własnej muzyki – przekonuje Gabriela Chachuła.

Karolina Polacka

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ