Cztery ściany dla stratega

Cztery ściany dla stratega

427
0
PODZIEL SIĘ
Warszawa ROOM ESCAPE ul. Sniadeckich. fot.Krzysztof Zuczkowski

Są doskonałą dawką adrenaliny. Liczy się umiejętność logicznego myślenia i podejmowania szybkich i trafnych decyzji. „Escape roomy” cieszą się coraz większa popularnością.

Wszystko zaczęło się w roku 1988, kiedy to powstała pierwsza logiczna gra komputerowa, której celem było odnalezienie drogi do wyjścia. Była ona oparta wyłącznie na tekście pojawiającym się na ekranie monitora, ale ówczesnym graczom wystarczyło to do pełnej emocji zabawy. Cel zawsze jest ten sam: uczestnik musi odnaleźć wyjście i wydostać się z zamkniętego pomieszczenia. Aby to zrobić, należy rozwiązać szereg łamigłówek. Wyjście otworzy się dopiero, gdy rozwikłasz je wszystkie.

Dla stratega z wyobraźnią

Od pierwszej komputerowej gry typu „escape room” minęło już wiele lat. Technologie rozwinęły się, Internet umożliwił granie on-line, powstały dopracowane wizualizacje pokoi. Nastała era tzw. „point and click”, czyli rozgrywek przed ekranem z myszką w ręku. Zagadki stały się bardziej wymagające i skomplikowane. Gracze pokochali tego typu rozrywkę, gry z tego nurtu można ściągnąć na smartfona i tablet.

Mimo udoskonalonej technologii i setek pomysłów na doskonałe łamigłówki, pasjonatom tego typu rozrywki wciąż było mało. Wcielanie się w postać i rozwiązywanie wirtualnych zagadek było nie lada wyzwaniem i wspaniałą rozrywką, każdy z graczy marzył jednak o tym, aby pewnego razu stanąć oko w oko z sytuacją bez wyjścia i niczym Indiana Jones znaleźć się w pokoju, z którego wyjść można jedynie poprzez rozwiązanie wszystkich rebusów. Naturalnym rozwojem sytuacji wydaje się więc przeniesienie rozrywki komputerowej do realnego życia. W ten sposób powstały „real life escape games”, dzięki czemu gra stała się naprawdę realna i gracz sprzed ekranu komputera mógł wejść osobiście do tajemniczego pokoju i spróbować swoich sił, sprawdzić, czy podoła zadaniu i ucieknie z pokoju przed wyznaczonym czasem.

Pierwszą grę „Real life escape game” stworzyła w 2006 roku grupa programistów w Dolinie Krzemowej, a inspiracją dla scenariusza stała się twórczość Agaty Christie. Od tamtej pory gry typu „escape room” zaczęły bić rekordy popularności. Prawdziwą ewolucję przeszły w Azji, gdzie w roku 2008 w Kyoto (Japonia) 35-letni Takao Kato, w magazynie złomu stworzył i rozwinął pomysł na zabawę. Taka forma rozrywki bardzo szybko zyskała wielu sympatyków w Chinach i Singapurze. Kilka lat temu gra przywędrowała do Europy i podbiła na początek serca Węgrów, a z czasem pojawiła się w innych Państwach Starego Kontynentu.

Wiązka emocji

„Escape roomy” można znaleźć już w większości większych miast Polski, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań czy Katowice. Pokoje przygotowywane są pod kątem zainteresowań graczy, tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Obiekty intrygują, czasami są zabawne, czasami straszne. Doznania podczas zabawy są ogromne i przede wszystkim realne: znajdujemy się w zamkniętym pokoju pełnym zagadek, a więc nasze umysły muszą faktycznie zmierzyć się z tym zadaniem, nie możemy ani na chwilę zatrzymać gry, nie możemy również szukać podpowiedzi w internecie.

Scenarzyści pokoi postarali się o każdy element pomieszczenia. Wystrój sprawia, że możemy maksymalnie wczuć się w postać, w którą musimy się wcielić, aby rozwikłać zagadkę. Każdy pokój niesie ze sobą inną historię. Aby się z niego wydostać należy zapomnieć o wszystkich innych rozterkach i skupić się jedynie na pomieszczeniu.  

Zagadkowa przestrzeń  

„Escape roomy” w Warszawie organizuje między innymi „Room Escape Warszawa”. Grupa ta zaistniała w 2013 roku i na początku świadczyła usługi dla firm, organizując mobilne zabawy „real life escape game” w dowolnie wybranej lokalizacji. W czerwcu 2014 roku uruchomiła pierwszy lokal „escape room” w centrum Warszawy, z trzema pokojami zagadek: Piwnica, Laboratorium i Indiana. W sierpniu 2015 roku otworzyła drugi punkt w zabytkowej kamienicy na Pradze, z kolejnymi trzema przygodami: Muzeum, Rycerski i Wehikuł Czasu. Marka „Room Escape Warszawa” stała się symbolem jakości usługi w branży gier „escape room”, którą docenił Instytut Wzornictwa Przemysłowego, nominując ją do nagrody DOBRY WZÓR 2015.

W pokojach grupy „Room Escape” zabawa odbywa się w świecie rzeczywistym pod presją czasu i trwa 60 minut. Gra „escape room” odbywa się pod czujnym okiem kamer. Gdy uczestnicy mają  problemy lub nie wiedzą, jak rozwiązać daną zagadkę, operator wyświetla na ekranie monitora podpowiedzi.

Niezwykłe wrażenia gwarantuje także lokal typu „escape room” Cryptex przy ulicy Wilczej w Warszawie, w którym docelowo powstaną trzy pokoje ucieczki (dwa już zostały otwarte).

Już sam ich opis gwarantuje przeżycie niesamowitej przygody. „Pewien artysta potrafił zmieniać rzeczywistość przy pomocy swojej sztuki. Historie z obrazów stawały się prawdą, a rzeźby ożywały. Pewnego dnia zaginął. Wchodząc do pokoju próbujesz dowiedzieć się co się z nim stało, lecz drzwi za Tobą się zamykają. Jedynym wyjściem jest rozwikłanie tajemnicy i tym samym wydostanie się z pokoju” – czytamy na stronie firmy.

„Escape roomy” Cryptex pełne są niewidocznej dla graczy technologii, która sprawi, że na godzinę zapomnicie o realnym świecie i dacie porwać się historii – o logice, pracy zespołowej i magii.

Warto wspomnieć, że na hasło: cryptexdlastudenta od 25 stycznia do 25 lutego żacy mogą liczyć na 10 proc. zniżki. Poza tym, na Facebooku firmy, będą wejściówki do rozdania.

Tamara Pola Sawko

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ