Rozwiń skrzydła w outsourcingu

Rozwiń skrzydła w outsourcingu

343
0
PODZIEL SIĘ

Każdego roku zatrudnienie w centrach outsourcingowych rośnie o 20 proc. Czas, by młodzi zakasali rękawy.

Outsourcing uważany jest za wynalazek XX wieku. W Polsce jego rozwój przybrał na sile w latach 90-tych. Korzystanie z zasobów firm zewnętrznych – bo tak można tłumaczyć ten angielski termin – staje się coraz popularniejsze. To dobra wiadomość dla studentów i absolwentów, którzy są szczególnie mile widziani w centrach outsourcingowych. Praca w takich miejscach kusi nie tylko dobrymi zarobkami, ale także możliwością zdobycia nowego doświadczenia i cennych kontaktów. Korzyści jest znacznie więcej.

Telegraficzny podgląd
W najprostszym tłumaczeniu – outsourcing polega na przekazaniu konkretnych zadań do realizacji firmom zewnętrznym, działającym w nowoczesnych biurowcach, zwanych centrami usług dla biznesu.
W Polsce liderem pod względem zatrudnienia w tym sektorze jest Kraków, a następne miejsca zajmują Warszawa i Wrocław.
W outsourcing najczęściej oddawane są zadania z takich dziedzin jak: IT, administracja, finanse i rachunkowość, zarządzanie personelem, transport, telekomunikacja, energetyka.
Absolwenci kierunków związanych z tymi branżami mają więc pole do popisu. Najlepsi mogą liczyć nie wiele…
Pracujemy w młodym zespole, złożonym z bardzo kreatywnych, otwartych ludzi. Atmosfera jest więc godna pozazdroszczenia. Jednak to nie wszystko. Ogromnym atutem jest umowa o pracę, dostęp do benefitów typu karta Multisport. Mamy również zniżki do wybranych sklepów sieciowych, kawiarni, restauracji. Bierzemy udział w wielu szkoleniach. Zainteresowani mogą także uczyć się na koszt pracodawcy języków obcych. I co najciekawsze – w firmie stosowane są systemy nagród pieniężnych i rzeczowych dla najlepszych pracowników. Warto więc się starać – mówi Paweł, pracownik jednej z firm outsourcingowych z Krakowa.
Warto dodać, że branża charakteryzuje się dużą rotacją pracowników, którzy mają możliwość szybkiego awansu. Są jednak przypadki, gdy ludzie pracują kilka lat na jednym stanowisku albo „migrują” między projektami.
Pracuję w outsourcingu od sześciu lat, cały czas na stanowisku starszej księgowej. Nie myślę o zmianie. Zarobki są dobre, poza tym, przekonuje mnie możliwość ciągłego rozwoju. Systematycznie uczestniczymy w darmowych szkoleniach, które zdecydowanie podnoszą nasze kwalifikacje. Być może kiedyś przyjdzie czas, że zdecyduję się spróbować sił „na własnym gruncie”. Wtedy zdobyta wiedza i doświadczenie będą nie do przecenienia – przekonuje Małgorzata z Warszawy.

Złoty trójkąt
Intensywny rozwój outsourcingu w naszym kraju nie uszedł uwadze władz miast, a także uczelni, które systematycznie modyfikują swoje programy, tak by
mogły jak najlepiej przygotować młodych ludzi do pracy w nowoczesnych centrach usług dla biznesu.
Ostatnia dekada pokazuje otwartość szkół wyższych na poszerzanie oferty dydaktycznej i dostosowywanie jej do wymogów nakładanych przez świat biznesu. Nowe specjalności i kierunki powstają często w wyniku trójstronnej współpracy szkół wyższych, samorządów i prywatnych przedsiębiorstw, czyli tzw. „złotego trójkąta”. Jedną z branż, która najsilniej wpływa na zmiany w polskich uczelniach, jest sektor outsourcingu i nowoczesnych usług dla biznesu, który notuje kilkunastoprocentowy wzrost rok do roku – mówi Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.
Silne związki pomiędzy władzami lokalnymi, uczelniami i biznesem widocznie wpływają na stały rozwój rynku pracy. Dobrym przykładem jest Poznań, gdzie bezrobocie w czerwcu 2015 r. spadło do 2,9 proc. i jest obecnie najniższe w kraju. W stolicy Wielkopolski realizowany jest program WorkGate Poznań, za który miasto zostało wyróżnione w prestiżowym konkursie Outsourcing Stars w 2013 i 2014 r. W ramach projektu poznańscy studenci i absolwenci są z sukcesem wprowadzani w świat sektora usług dla biznesu. Podobnie jest w Trójmieście, gdzie lokalne uczelnie modernizują model nauczania, wychodząc naprzeciw potrzebom sektora usługowego (zatrudnienie w tej branży przekroczyło w Trójmieście 18 tys. osób). Przykładem może być kierunek Aplikacje informatyczne w biznesie na Uniwersytecie Gdańskim, prowadzony we współpracy m.in. z Intelem, Lufthansa Systems, Jeppesen by Boeing, Acxiom, Goyello, YDP czy Speednetem. Przykładami dobrej współpracy między samorządem, edukacją i biznesem są również projekty: Młodzi w Łodzi oraz Szczecin_Twoje_Miasto_Twoja_Przyszłość, który władze miasta prowadzą we współpracy ze stowarzyszeniem Nobis.

Karolina Polacka

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułStudia w Poznaniu na TAK!
Następny artykułGrasz w zielone?

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ