Taniec, my LOVE…

Taniec, my LOVE…

600
0
PODZIEL SIĘ

Taniec to coś więcej niż forma aktywności fizycznej i moda. Dla wielu taniec to hobby, pasja i sposób na życie. Co sprawia, że taniec stał się tak popularny?

Taniec wielką ma moc

Historia tańca sięga niemal do czasów powstania ludzkości i towarzyszy wszystkim kulturom w kolejnych epokach. Pierwotnie taniec wcale nie był rozrywką, tylko formą modlitwy i sposobem wyrażania emocji. Od tysięcy lat ludzie przekazywali swe opowieści w formie tańca. Tańczono, by sprowadzić deszcz i spowodować wzrost urodzaju. Wojownicy tańczyli, żeby nabrać odwagi przed walką. Z biegiem czasu taniec stał się sposobem wyrażania siebie. Dziś każdy z nas inaczej interpretuje taniec. Dla jednych jest to forma rozrywki i sposób na odreagowanie stresu, dla innych to cały świat.

Tańczę bo lubię? Nie tylko

Po ciężkim dniu, po wyjściu z uczelni, w grupie, z partnerem lub solo. Nie tylko towarzyski, ale również taniec brzucha, pole dance, modern czy flamenco. Jest zmęczenie, ale jeszcze większa satysfakcja. Dziś jest wielka moda na taniec. Właściwie to nie tylko moda, dla wielu to sposób na życie. W Polsce szkoły tańca przeżywają prawdziwe oblężenie. Dlaczego ta forma aktywności jest taka popularna?
Taniec wyzwala wiele emocji, które można wyrazić w ruchach. Dzięki temu relaksujemy ciało oraz umysł. Zaczynamy kontrolować swoje ciało i świadomie poruszać się w rytm muzyki. Podczas tańca kontrolujemy ruchy, co sprawia, że jesteśmy bardziej pewni siebie. Taniec to świetny sposób na piękną sylwetkę, kondycję i lekki chód. Dzięki niemu przyjemnie można zgubić nadbagaż w postaci zbędnych kilogramów i zdobyć większą sprawność. Poczuć się lepiej fizycznie i psychicznie. Taniec odrywa od rzeczywistości i pozwala uwolnić emocje. Pomaga przełamać kompleksy i nieśmiałość.
– Taniec to dla mnie relaks, daje możliwość aktywnego spędzenia wolnego czasu. Uczy cierpliwości i daje wielką radość, gdy widzę, jak opanowuję nowe kroki. Nie wyobrażam sobie wtorków i czwartków bez zajęć tanecznych. Czułabym się jak ryba bez wody – mówi Agata, studentka SWPS, która od 7 miesięcy uczęszcza na kurs modern jazz.
Taniec zmusza serce do odpowiedniej pracy, co wzmacnia cały organizm i dobrze wpływa na ogólne samopoczucie. Jeśli nadwyrężamy nerwy podczas sesji, a w domu mamy ciągłe stresy i napięcia, taniec z pewnością będzie receptą. Podczas tańca mięśnie zaczynają pracować, dzięki czemu pozbywamy się negatywnych emocji, rozluźniamy się i zdrowo męczymy, zapewniając sobie solidną dawkę endorfin, a tych nigdy za wiele. Można pokusić się o stwierdzenie, że muzyka i taniec to zdrowe antydepresanty.

Jak to jest z tą modą?

W pewnych kręgach nieznajomość kroków znaczy tyle, co nie mieć prawa jazdy albo nie znać biegle jakiegoś języka. Programy telewizyjne typu „You can dance” czy „Taniec z gwiazdami” sprawiły, że taniec trafił pod przysłowiową strzechę. Ludzie z wielkich miast, z małych miejscowości, młodzi i starzy, zapragnęli ruszyć się sprzed telewizora i zacząć tańczyć. Jednak taniec to nie tylko potrzeba wstania z kanapy i wyjścia z domu, to potrzeba ruchu, zrobienia czegoś dla siebie. Wiele kobiet uczęszcza na lekcje tańca w nadziei poznania kogoś, kto będzie ich partnerem nie tylko na parkiecie. Mężczyźni chcą umieć tańczyć między innymi dlatego, że kobiety lubią facetów z poczuciem rytmu.
– Zapisałem się na salsę, żeby mieć jakieś podstawy tańca. Lubię chodzić na imprezy i tam z powodzeniem wykorzystuję moje umiejętności – chwali się Maciek, student AON, który od prawie roku chodzi na salsę do jednej z warszawskich szkół tańca.
– Nie wyobrażam sobie już mojego życia bez tańca. Dzięki niemu czuję się pewniej i poznaję fajnych ludzi – mówi Anka, koleżanka Maćka z roku, która dzięki Maćkowi złapała tanecznego bakcyla.

Taniec na pewno może pomóc w przełamaniu nieśmiałości i otwarciu się na innych.
Psycholodzy i kulturoznawcy podkreślają, że taniec może dodawać pewności siebie i odwagi, a te cechy z pewnością przydają się w innych dziedzinach życia.
– Taniec to prawdziwa droga do wyrażenia swoich uczuć, emocji i pragnień – mówi Agustin Egurrola, założyciel jednej z najbardziej renomowanych szkół tańca w Polsce. I trudno się z tym nie zgodzić.
Regularny taniec pozwoli nam oswoić się z własnym ciałem i doda pewności siebie, a sylwetka nabierze ładniejszych kształtów. Same plusy. Nic, tylko włączyć muzykę i zacząć tańczyć!

Marta Probola

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Lepszym człowiekiem” HCR
Następny artykułDobry kłamca

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ