Na scenę wkracza OLY…

Na scenę wkracza OLY…

270
0
PODZIEL SIĘ

Pochodzi z Nałęczowa. Zawsze była bardzo samodzielna. Jej teksty to historie przenoszące w inny świat. Poznajcie Oly.

Gazeta Studencka: Jak wyglądały początki Twojej przygody z tworzeniem muzyki?
OLY: Wszystko zaczęło się od starej gitary mojego taty. Odkąd pamiętam, zawsze chciałam nauczyć się na niej grać. Poza tym – zawsze miałam w sobie silną potrzebę zapisywania swoich myśli i przeżyć, utrwalania wspomnień w pamiętnikach, na zdjęciach itp. W pewnym momencie te dwa czynniki połączyły się ze sobą. Swoje pierwsze utwory napisałam w wieku 14 lat. Lubię do nich wracać i przypominać sobie czas w moim życiu kiedy to muzyka, piosenki zaczęła stawać się moim głównym środkiem wyrazu.

GS: Co zmieniło się od tamtej pory?
O: Dziś mogę powiedzieć, że naprawdę wiele. Na przestrzeni ośmiu lat moje życie zdążyło już kilka razy obrócić się o 180 stopni. Przede wszystkim – muzyka stała się priorytetem. Utwory dawno opuściły szufladę, dotarły do szerokiego grona odbiorców. Nagrałam płytę, zagrałam na Open’erze. To kamienie milowe. Gdy sobie o tym wszystkim przypominam, uśmiecham się i trudno mi uwierzyć, że kiedyś muzyka nie wychodziła poza przestrzeń mojego pokoju. Uświadomiłam sobie, że to tym chciałabym zajmować się w przyszłości, uczyć się i rozwijać, pisać i komponować. Dzięki muzyce i wszystkiemu co z nią związane bardzo dużo dowiedziałam się o sobie, o ludziach mnie otaczających. Ogromnie cenię wartość tych doświadczeń, chciałabym, żeby było ich jeszcze więcej, aby nadal kształtowały mnie i to co tworzę.

GS: Jak wygląda Twój zespół? Od jak dawna gracie w takim składzie?
O: Skład zespołu zmieniał się już kilkukrotnie z różnych względów. Aktualny skład zespołu to Robert Amirian – bas, gitara, Aga Bigaj – klawisze, i Maciek Gołyźniak – perkusja. W takim „zestawie” gramy razem od sierpnia ubiegłego roku. Ostatnio też koncertuję solo lub w duecie z Robertem Amirianem. Są to bardziej akustyczne sety, taki powrót do początków.

GS: Jak wygląda praca w studio? Czy coś się zmieniło w Twoich utworach podczas pracy nad płytą?
O: Praca w studio była najbardziej wyjątkowym i inspirującym czasem. Płyta powstawała na przełomie zimy i wiosny, kiedy wszystko budziło się do życia. Tak samo utwory, które były tylko „szkieletami” zbudowanymi z melodii i tekstów, rozwijały się dzięki pięknym aranżacjom. Dużo rozmawialiśmy z Robertem Amirianem – producentem płyty – o tekstach, o tym co chcę przekazać ludziom przez słowa i melodie. Dzięki temu każda piosenka zaaranżowana jest w taki sposób, by podkreślać treść i emocje w niej zawarte. Nie ma tutaj przypadków.

GS: Czy trudno jest pogodzić życie prywatne z pracą muzyka?
O: Są chwile, kiedy deficyt wolnego czasu daje mi się we znaki. Od dwóch miesięcy prawie w ogóle nie miałam czasu, żeby wrócić do domu rodzinnego na dłużej niż jeden dzień. Tęsknię za rodziną, przyjaciółmi, widokiem z okna. To miejsce, gdzie najbardziej odpoczywam, wyłączam się. Pokrzepiająca jest jednak świadomość, że duża część osób, z którymi współpracuję na co dzień, to również wspaniali znajomi, przyjaciele. Tutaj buduje się nowy, inny „dom”.

GS: Co inspiruje Cię podczas tworzenia?
O: Absolutnie wszystko. Książki, filmy, muzyka, obrazy, zdjęcia, ludzie. Wszystko co mnie otacza, wszystko co przez przypadek usłyszę, zobaczę. Staram się przeżywać świadomie każdy moment życia i doceniać jego wyjątkowość. Nawet chwile, które są trudne. Może właśnie szczególnie te momenty. Każdego dnia staram się dowiedzieć czegoś nowego. Lubię obserwować. Czasem ilość docierających do mnie bodźców bywa wręcz przytłaczająca. Mam wtedy wrażenie, że mój mózg zapomniał, żeby odłączyć dopływ części informacji.

GS: Jakie są Twoje muzyczne plany na najbliższy czas?
O: Przede wszystkim pisanie utworów na drugą płytę. Być może ukaże się ona jeszcze w tym roku. Część nowych piosenek czeka już ukryta w tajnym folderze, część na pewno będzie powstawać w najbliższych tygodniach, miesiącach. Poza tym chcę jeszcze bardziej rozwijać się muzycznie. I koncertować. I to chyba takie trzy najbardziej istotne dla mnie cele na najbliższy czas.

Tamara Sawko

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ